Urodzony: bezprzecznie Miejsce: Warszawa Data i rok: top secret Znaki szczególne: często zmienia pióra Obszar działania: cały wszechświat z wyjątkiem Marsa
W dokumentach z tamtego okresu zamiast stanowiska widnieje najczęściej puste pole. Zajmował się głównie tym, czego nie da się w prosty sposób opisać: łączeniem rozsypanych informacji w całość, przewidywaniem ruchów przeciwnika (czasem klienta, czasem systemu) i wychodzeniem z sytuacji, które nie miały dobrego scenariusza. Reszta pozostaje utajniona.
Odtajnione akta:
agentura
Zanim pojawił się oficjalnie na rynku, przez lata przemieszczał się między różnymi operacjami kreatywnymi pod przykrywką zwykłych nazw agencji. Każda z nich miała swoją legendę, własne zasady gry i własne ‘tajne misje’, przy których brał udział.
Główne zadania to: ogarnąć to, czego nikt nie chciał ogarniać podejmując się zadań niemożliwych, pilnych i „na wczoraj”.
Specjalizacja: ratowanie projektów bez zbędnych eksplozji (chyba że kreatywnych).
Oto niektóre z miejsc, w których oficjalnie widnieje w papierach:”
2005-2002 – Advertising Agency Chilicommunications Art Director/WWW/Multimedia/DTP/Print/Copywritting 2003-2001 – Freelancer Art Director/WWW/Multimedia/DTP/Print/Copywritting 2001-2000 – Advertising Agency Corporate Profiles/Ontel.pl Art Director/WWW/Multimedia 2000-2000 – Advertising Agency Doug Faber Family Art Director 2000-1998 – Advertising Agency Tequila Poland Art Director/p.o. Creative Director 1998-1995 – Advertising Agency Lintas Warszawa/Ammirati Puris Lintas ArtDirector, Computer Studio Director 1995-1995 – Advertising Agency Henyo Behrendt ArtDirector, Computer Graphic Designer 1995-1993 – Advertising Agency Market Link ArtDirector, Computer Graphic Designer 1995-1993 – Newspaper Super Express DTP, Photographer, Journalist 1993-1990 – Newspaper Skandale bez Osłonek, Redakcja Snob Fotoreporter, Journalist 1993-1990 – Model Agency “elite” – Photographer
"I am free because I know that I alone am morally responsible for everything I do."
Odtajnione akta:
podsumowanie
Należy do przyzwoitych wykonawców na rynku – i całe szczęście. Dostajesz kogoś, kto z marszu brutalnie wchodzi w projekt/operację: rozpoznanie, plan, adaptacja, realizacja, ewakuacja. Nie boi się zadań, których ‘nie da się zrobić’ – to zwykle te najciekawsze.
Działa szybko, dyskretnie i skutecznie, biorąc odpowiedzialność nie tylko za efekt końcowy, ale i za wszystkie niewygodne szczegóły po drodze.
Konkluzja: jeśli misja ma zostać wykonana, warto mieć go po swojej stronie.